Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej
Oddział w Zielonej Górze
ul. Stary Rynek 2-3
65-001 Zielona Góra
tel: 605832776; 601576482
e-mail:
biuro@dziennikarzelubuscy.pl
NIP 973-09-43-753
REGON 080299904
KRS 0000317685
NR KONTA 82 1090 1535 0000 0001 1375 3363 BZWBK 1 Oddz. Zielona Góra
Dzień: 05.02.2012
Imieniny: Agaty, Adelajdy, Justyniana
Strona Główna » AKTUALNOŚCI » JIM BOUMELHA - PREZYDENT Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy - NOWOROCZNE POSŁANIE
JIM BOUMELHA - PREZYDENT Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy - NOWOROCZNE POSŁANIE
W 2009 roku zamordowano 140 dziennikarzy!!!
Śmierć Michelle`a Langa zamknęła czarny bilans roku 2009 jako jednego z najbardziej morderczych dla dziennikarzy. Strata 140 kolegów jest dla nas ciężarem bardzo trudnym do zniesienia i powinna przypominać nam wszystkie dotychczasowe ofiary poniesione na rzecz wolności słowa.
W ciągu całego roku czyniliśmy wszystko, aby wzmocnić skuteczność naszej kampanii przeciwko bezkarności morderców – od Filipin do Somalii, od Meksyku po Rosję.
Jest jednak oczywiste, ze daleko nam jeszcze do zatrzymania tej krwawej kąpieli. Rezolucję 1738 uchwaloną przez Radę Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, co do której mieliśmy nadzieję, że położy kres masakrom dziennikarzy – przysypał kurz zapomnienia.
Jest już najwyższy czas abyśmy powiedzieli sobie: „ tego już za wiele”. I z nowym zapałem, koncentrując całą naszą energię, wznowili ogólnoświatową kampanię skierowaną do instytucji międzynarodowych i regionalnych oraz rządowych,
Rok ubiegły był również wszędzie okresem wzmożonych ataków na prawa człowieka. Niektóre rządy traktują międzynarodowe deklaracje w sprawie wolności słowa nie jako teksty obowiązujące, lecz jako umoralniające kazania. Dziennikarze natomiast poddawani są dziś coraz silniejszym wpływom politycznym, coraz większemu nadzorowi i restrykcjom. W wielu ułomnych demokracjach widzimy umacniający się stopniowo autorytaryzm. Wielu z naszych kolegów, tych którzy gotowi są poświęcić swoje życie osobiste i zawodowe na rzecz dobra publicznego, znalazło się w więzieniach lub aresztach.
Rozpoczynając rok 2010 powinniśmy się przygotować do obrony wszystkich dziennikarzy, ich praw, ich bezpieczeństwa, ale również ich sytuacji zawodowej, ich zaangażowanie na rzecz prawdy, niezależności i interesu publicznego.
Pomimo, ze światowy kryzys finansowy nieznacznie zelżał, znaczna liczba naszych związków musi wciąż stawiać czoło bardzo trudnym wyzwaniom. Prawie wszędzie chciwi właściciele mediów, ryzykując przyszłość ich przedsiębiorstw, kontynuują brutalne ograniczenia: zamrażanie płac, redukcje zatrudnienia.
Dalecy jednak od ulegania defetyzmowi, uczyniliśmy z przyszłości dziennikarstwa jeden z głównych naszych priorytetów. I w czasie nadchodzącego naszego Kongresu (statutowy Kongres Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy odbędzie się w dniach 24-27 maja br. w Kadyksie – przypisek tłumacza), wszystkie zrzeszone w Federacji Związki, będą mogły podzielić się swoimi doświadczeniami i będą mogły dać mocny impuls walce o przemodelowanie naszego zawodu i zagwarantowanie, ze dziennikarstwo o wysokiej jakości pozostanie na czele naszych zadań bieżących.
Mam pełne zaufanie do zdolności naszych Związków do skutecznego przeciwstawiania się owym groźbom i światowemu ryzyku. Wierzę również w naszą determinację, aby wylansować misję zbudowania długotrwałej przyszłości dla dziennikarstwa i dziennikarzy.
Nasze struktury powoli ale pewnie konsolidują się. Rośnie ich zdolność do podjęcia zasygnalizowanych wyzwań. Po pomyślnym wylansowaniu grup kontynentalnych – Afrykańskiej i Latynoamerykańskiej, inne regiony zgłosiły swoją wolę samoorganizacji, otwierając tym samym nowe spektrum przemyśleń o przyszłość naszych struktur i ich metod działania.
Następny etap będzie również pełen sprzyjających okoliczności i wiemy bardzo dobrze, ze aby móc wygrać trzeba skoncentrować się na najważniejszym, w dynamice solidarności.
W tym kontekście musimy wszyscy przygotować się na nadchodzący Kongres, który może stać się jednym z najważniejszych w naszej historii. Stawka jest wysoka, ponieważ musimy stoczyć debatę w atmosferze dialogu, tak aby się nie poróżnić.
Debatę o przyszłości naszego zawodu i nakreślić wizję dla dziennikarstwa na lata, które przyjdą.
Życzę każdej i każdemu z pośród Was bardzo dobrego i szczęśliwego roku.
Jim Boumelha
Bruksela 4 stycznia 2010